Apteczka Zrywana CROM

Kolejnym przedmiotem uzupełniającym moje wyposażenie jest indywidualna apteczka. Wiele się zastanawiałem, jaką wybrać, a ponieważ praca z apteczką, środkami pierwszej pomocy itp. nie jest mi obca postanowiłem szukać dobrze. Spotkałem się wielokrotnie z zachwalaniem "rozwijanej" apteczki Janysporta, ale ze względu na słabą dostępność na rynku (w kolorach maskujących oraz oryginalnych) oraz według mnie niezbyt ciekawą opcję rozpinania zamka aby wydobyć elementy wyposażenia apteczki, zacząłem szukać dalej.

Po kilkutygodniowym śledzeniu allegro i wertowania wielu tematów na różnych forach trafiłem na apteczki firmy Maxpedition - tę także odpuściłem z powodu nie osłonięcia zamka błyskawicznego materiałem, co w efekcie podczas deszczu lub dużej wilgotności owocowało by zamoczeniem całego wyposażenia apteczki.

W końcu znalazłem. Apteczka mało znanej, aczkolwiek docenianej przez środowisko, firmy Crom, notabene prowadzonej przez bardzo sympatyczną w kontakcie mailowym jak i telefonicznym panią Katarzynę, tu pozdrawiam :)


widok z przodu


widok z boku - widoczne zabezpieczenie zamka błyskawicznego przed zamoknięciem

A więc do rzeczy. Apteczka wykonana jest z Cordury (o ile mnie pamięć nie myli to cordura 1100), w kolorze OLIV DRAB (OD), kolor jest ładny. Pisząc ładny mam na myśli wrażenia, jak pasuje i zlewa się do kamuflażu "leśnej pantery". Nie jest zbyt jasny ani zbyt rażący w oczy.

Mojej apteczki używam na pasie pierwszej linii, którego podporą jest "MIWOwski" pas operacyjny, a więc system montażowy to MOLLE 25mm (idealnie pasujące pionowe przeszycia). Poza tym CROMowski system jest inny od MIWOwskiego. Tutaj poziome paski są przyszywane tak, że nie ma pomiędzy nimi odstępu. Według mnie jest to dobre rozwiązanie. Pomaga to solidnie trzymać się apteczce na pasach o różnej szerokości.


widok z tyłu

Przejdźmy do największej zalety tej apteczki i tego, co czyni ją powiedzmy niezwykłą...

Skąd nazwa, że jest to apteczka zrywana?
Otóż stąd, że część którą przymocowujemy na stałe do pasa/kamizelki jest po prostu kawałkiem materiału do którego solidnie przyszyta jest miękka strona rzepu. Twarda strona rzepu przyszyta jest do tylnej ściany apteczki. Mocowanie oporządzenia które nosi się w różnych warunkach, a nie tylko na pokaz mogłoby wydawać się ryzykowne. Szczerze mówiąc wychodząc pierwszy raz z nowo nabytą apteczką do lasu obawiałem się czy odpadnie, co jakiś czas sprawdzałem, czy rzep mocno trzyma. Na szczęście trzyma mocno. Poza tym nie tylko rzep trzyma kieszeń na miejscu. Od mocowanej do pasa części wychodzi z góry i z dołu pasek zakończony klamrą którą zapina się na "przyrzepowanej" apteczce. Uniemożliwia to przypadkowe odczepienie się apteczki.


widoczny panel z rzepem oraz apteczka z tyłu z "twardą" cześcią rzepu


widoczny panel z rzepem oraz apteczka z przodu uwagę zwraca pasek z klamrą zabezpieczający
przypadkowe odczepienie się apteczki

Rzep w apteczce ma dwie zalety główne, które od razu przyszły mi do głowy, jeszcze przed zakupem. Po pierwsze Można zamocować apteczkę pod dowolnym kątem, aby maksymalnie ułatwić sobie do niej dostęp. Po drugie w razie konieczności użycia po prostu zerwać ją z rzepu. Wtedy ma się swobodny dostęp do całego wyposażenia. Dodatkowo apteczka posiada na "grzbiecie" przyczepioną małym kawałkiem rzepu rączkę (aby gdy nie jest potrzebna nie zahaczała o krzaki druty itp.), ułatwiającą zerwanie jej z panelu. Oczywiście niektórzy uznają hałas towarzyszący zrywaniu jej, za wielką wadę, ale warto zauważyć, że zazwyczaj, w sytuacjach kiedy potrzebne jest korzystanie z apteczki "niesłyszalność" jest już nie potrzebna. Nawet na airsoftowym "polu walki".


widok od środka - widoczne elastyczne paski utrzymujące wyposażenie apteczki

Jak widać na powyższym zdjęciu apteczka po rozpięciu rozkłada się całkowicie, tworząc kąt 180 stopni. dostęp do całego wyposażenia jest wtedy banalnie prosty, oraz niczym nie utrudniony. Prawidłowego wyposażenia apteczki nie będę opisywał gdyż istnieje milion pięćset szkół na ten temat. Zainteresowany i tak znajdzie najbardziej mu odpowiadającą. Moja jak na razie wyposażona jest pod względem obrażeń, jakie mogą się przytrafić na airsoftowym "polu walki".

Dodatkowym atutem apteczki jest mała kieszonka na przedniej ścianie. Wg. mnie idealnie pasuje ona na przechowywanie najważniejszego sprzętu każdego szanującego się ratownika. Rękawiczek ochronnych i maseczki do sztucznego oddychania.


widok na ową kieszonkę

Moja apteczka jest najmniejsza proponowaną przez firmę CROM, ponieważ używam jej jako apteczki osobistej. Dostępne są także większe.

Podsumowując. Wybrana przeze mnie apteczka firmy CROM ma wiele zalet, które wymieniłem w tekście, jednak nie mógł bym być obiektywny gdybym nie wspomniał o nielicznych wadach do których zalicza się: wymieniany już przeze mnie problem hałasowania oraz ciężko z początku chodzący zamek błyskawiczny. Podejrzewam, że z czasem wszystko się "dotrze" i będzie chodził gładko.

Jednym słowem bezapelacyjnie POLECAM! Uważam ten zakup za dobrze wydane 60 zł.

 

opracował: Kierek
data publikacji: 12.09.2008