Bronili się na Campie

Głównym zadaniem mojej drużyny jest odeprzeć natarcie przeciwnika zadając mu przy tym maksymalną ilość strat.- tak w telegraficznym skrócie przedstawił swoje zadanie dowódca drużyny, szer. elew. Emanuel Bińkowski, który wraz  z kolegami z 8 kompanii piechoty zmotoryzowanej 18 czerwca br. ćwiczył na wędrzyńskim poligonie.

Głównym celem dzisiejszych zajęć z kierowania ogniem drużyny w obronie było doskonalenie dowódców w stawianiu zadań, podejmowaniu decyzji i rozwiązywaniu zadań ogniowych.
-
powiedział dowódca kompani z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej,
por Dariusz Miler. Ćwiczenia pozwoliły także sprawdzić żołnierzy w zakresie wykrywania celów oraz wykonywania manewrów ogniem w różnych sytuacjach pola walki.
Tego typu ćwiczenia są o tyle ciekawe, że pozwalają zaobserwować współzależności jakie zachodzą pomiędzy poszczególnymi funkcjami w drużynie. Każdy członek strzelającej grupy miał wyznaczony swój sektor w którym prowadził ostrzał. Po wykryciu pierwszych celi na długim dystansie jako pierwszy ogień otworzył działonowy Kołowego Transportera Opancerzonego Rosomak, który niemalże z chirurgiczną precyzją kładł pole tarczowe. W miarę zmniejszania się dystansu ukazywania celów strzelać zaczynały kolejne środki ogniowe: karabiny maszynowe, karabinki szturmowe i pistolety maszynowe.W zajęciach uczestniczył praktykant ze Szkoły Podoficerskiej, szer. elew. Emanuel Bińkowski, który miał okazję w bardzo realnych warunkach pokierować drużyną w walce. Jak zaznaczył na koniec dowódca kompani, jego drużyna wykonała i pozytywnie zaliczyła kierowanie ogniem.

           

 

Tekst: kpt. Szczepan Głuszczak
Zdjęcia:
kpt. Szczepan Głuszczak