Kamizelka OLV
Kamizelka przeciwodłamkowa OLV została stworzona przede wszystkim z myślą o żołnierzach piechoty. Przeznaczona przede wszystkim do służby wartowniczej oraz na krótkie patrole.
Jak sama nazwa wskazuje kamizelka ma za zadanie przede wszystkim chronić
żołnierzy przed odłamkami powstałymi w wyniku wybuchu granatów i małych ładunków wybuchowych. Dodatkowo chronić powinna przed pociskami z broni krótkiej kaliber 9mm. Opcjonalnie można umieścić w przedniej kieszeni twardy wkład balistyczny, który nie tylko zwiększa stopień odporności (powinna wówczas chronić także przed pociskami z broni długiej) ale także i waga, która wynosi wówczas około 11,5kg (bez wkładu twardego, z samymi wkładami tkaninowymi waga kamizelki waha się 5-6kg).
Sama kamizelka składa się z dwóch paneli: przedniego i tylnego zszytych razem na prawym ramieniu. Lewe ramię oraz boki kamizelki są łączone ze sobą za pomocą rzepów (pierwszy minus jest taki, że wszystkie rzepy w kamizelce są koloru czarnego). Ciekawostką jest, że w starych modelach wkład balistyczny twardy znajdował się tylko z przodu kamizelki. Plecy chroniły tylko przed odłamkami i pociskami 9mm. Dopiero od czasu interwencji w Iraku możliwe jest zamówienie kamizelek z kieszenią na wkład twardy także na plecach.
Sama kamizelka pełni nie tylko rolę ochronną, ale przeznaczona jest również do przenoszenia dodatkowego oporządzenia. Wśród wielu kieszeni jakie są przyszyte do niej na stałe (w sumie 14) znajduje się miejsce na 4 zapasowe magazynki do kbk AK, radiostację (łącznie z zapasowym akumulatorem), 2 granaty ręczne czy też opatrunek osobisty. Dodatkowo w na panelu tylnym znajduje się system umożliwiający w miarę stabilne przyczepienie pokrowca na maskę p-gaz MP5, a na panelu przednim uchwyt do zamontowania noża szturmowego (polskiej wz-tki) lub bagnetu.
Co do samej wygody użytkowania kamizelki OLV z własnego doświadczenia mogę
powiedzieć że nie jest to produkt godny polecenia z czystym sumieniem. Z wkładami bardzo krępuje ona ruchy (jak jeszcze mamy założony hełm obracanie głowy jest niemal zupełnie uniemożliwione), zwłaszcza podczas klękania, kiedy to kamizelka lubi podsunąć się znacząco do góry po prostu przeszkadzając w ten sposób. Same naramienniki również są bardzo niewygodne, ześlizguje się z nich kolba, oraz bardzo często lubią się odpinać (przyszyte są tylko w okolicy szyi, przez co po odczepieniu się taśm podskakują w czasie poruszania się). Także kieszenie są bardzo nieprzemyślane, przez co praktycznie niemożliwe jest położenie się w tej kamizelce.
Jednak jako kamizelka typowo wartownicza powinna swoją rolę spełnić (choć i właściwości ochronne pozostawiają wiele do życzenia). Jako główna kamizelka oporządzeniowo- patrolowa uważam że już dawno powinna zostać wycofana z użytku (niestety się chyba na to nie do końca zapowiada, skoro kamizelki te wciąż trafiają do Iraku).
autor: Kthulhu
data dodania: 10.05.2007