  
|
Kabura MUDPIL
Produkcji firmy MIWO MILITARY - jeszcze przed podziałem.
Kolejnym elementem wyposażenia opisywanym przeze mnie jest moim zdaniem dość dobra kabura o szczerze mówiąć nie wiele mówiącej nazwie MUDPIL.
Kabura ta jest wg. przeznaczenia kaburą udową do pistoletów raczej średnich. Nie widzę możliwości "upchnięcia" w niej "esert Eagle'a .50" ani tym bardziej malutkich rewolwerów lub innych dziwnych wynalazków.
Z doświadczenia wiem, że przyjmie jednak bez większych oporów pistolety większości kształtów i rozmiarów. Sam nosiłem już w niej między innymi Walthera P99, P8mkę, Berette 92f, Glocki wszelkiej maści, oraz Colta 1911. Co znaczy, że jest "uniwersalna".
MUDPIL żyje w niezgodzie z przysłowiem "co jest do wszystkiego to jest do niczego" bo pistolety trzyma dobrze, na nodze trzyma się dobrze, a i ma kilka fajnych pomysłów.
Dla prawo czy lewo ręcznych?
Z tym kłopotem projektanci z Miwo poradzili sobie ciekawie. Pozwolili onie bowiem bezpośrednio uzytkownikowi samemu wybrać, z której strony będzie się znajdowała część mocująca. System widoczny jest na zdjęciach:



Jak widać wszystko oparte jest na rzepach. Po ustawieniu wystarczy je zapiąć, i po kłopocie.
Innym ciekawym pomysłem jest stworzenie w kaburze jako takiej ładownicy na jeden magazynek. Zapytacie a po co coś takiego. Ale, odpowiedz jest prosta. W kamizelce wszystkie kieszenie są zajęte magazynkami do broni bocznej, wchodzisz do bazy, gdzie jest całkowity zakaz noszenia magazynka w broni, i co dlatego żołnierz ma się pozbywać jednego miejsca w kamizelce? I tu jest odpowiedź. Dodatkowe miejsce w razie takich sytuacji. Ładownica ta wygląda tak i jest zabezpieczana na rzep widocznym paskiem materiału:

Mocowanie kabury
Kaburę przypina się do pasa za pomocą klamry. Jedną część przypinasz do paska, jest to dziecinnie proste, ponieważ jak prawie wszystko polega na odpowiedim przypięciu rzepa, po czym zapinasz paskiem opinającym udo. Moim zdaniem jeden pasek to lepsze rozwiązanie niż dwa, po prostu lepiej mi to pasuje, po dobrej regulacji kabura raczej nie ma szans latać na nodze. W pasku obejmującym udo wstawiona jest gumka z cienkim paskiem materiału po środku, umożliwia to swobodne ruchy podczas różnych działań.
Kaburę można także po zdemontowaniu mocowania udowego, nosić z powodzeniem na pasie.
Trzymanie broni
Pistolet trzyma się w kaburze ciasno. Z początku zbyt ciasno. Kabura, gdy jest świeża, jest mało giętka, bardzo sztywna, i ciężko jest w niej umieścić broń jedną ręką, jednak po kilku dniach użytkowania wszystko się "układa" a broń wchodzi jak po maśle.
Gładko wchodzi to wypadnie? Odpowiedz brzmi NIE.
A to z powodu podwójnego zabezpieczenia pistoletu przed przypadkowym wypadnięciem.
Gumka zaciągana jest za kurek:

Zapęcie na niestety trochę zbyt ciężko chodzącą napę:

Wszystko to działa sprawnie, choć ja z napy korzystam bardzo bardzo rzadko, gdyż na prawdę uniemożliwia szybkie sięgnięcie po broń.
Ogólnie mówiąc kabura ma swoje plusy i minusy jdnak moim zdaniem jest godna polecenia, po przyzwyaczajeniu się do niej bardzo wygodna w wykorzystaniu, w kontakcie z nogą nie obciera uda jak niektóre kabury, daje się łatwo regulować.
To nie kydex, lecz przecież nie wolno winić malucha, że nie jest Lamborghini :).
Ogólnie... polecam i sam dalej z niej korzystam.
autor: Kierek
data dodania: 05.01.2008
|
|