Mundur Special Forces firmy Helikon
Umundurowanie Special Forces firmy Helikon
Jak wszyscy wiemy polskie umundurowanie jest bardzo trudno dostępne na rynku. Wielu z nas, chcąc odtwarzać polskie jednostki, zmuszona jest do noszenia typowego munduru bawełnianego US (Umundurowanie Skoczka). Niestety, mundury te jak wiemy mają wiele wad (słynna termoaktywność - w lecie za gorąco, w zimie za zimno). Zdobycie munduru z tkaniny Snajper (polski odpowiednik RipStopu) także często graniczy z cudem, a szyte przez komercyjne firmy mundury często mają ceny przynajmniej zaporowe. Wydawało się, że na ratunek fanom polskich sił zbrojnych przyszła firma Helikon.
Krój, czyli pora na zachwyty
Jak już wspomniałem mundury Helikona w całej swojej gamie kamuflaży posiadają także wz93 Pantera. Na początku należy wspomnieć, że opisywany przeze mnie model w RipStop posiadał bardzo fajne barwy. Plamy niemal zupełnie nie różniły się od oryginału, a wręcz przeciwnie, fajniej nawet dopasowywały się do koloru używanego przez wojsko WDDR.
Krój może być znany osobom interesującym się umundurowaniem - jest to niemal dokładna kopia umundurowania firmy Crye. Mundur więc posiada jej wszystkie wady i zalety. Duża ilość odpowiednio usytuowanych kieszeni umożliwia przenoszenie przy sobie sporej ilości dodatków, a dzięki zamykaniu wszystkich na rzepy, umożliwia szybki do nich dostęp. Jak jednak wygląda sprawa kieszeni w poszczególnych częściach munduru.
Bluza. Posiada w sumie 6 kieszeni. Dwie na rękawach, naszyte pod lekkim skosem, z rzepami na klapach (na flagi). Kieszenie te przydają się przede wszystkim przy noszeniu kamizelek kuloodpornych, ponieważ dostęp do pozostałych jest wówczas niemal niemożliwa. Dodatkowo bluza posiada standardowe kieszenie na klatce piersiowej, również naszyte pod lekkim skosem (nad nimi znajdują się rzepy na taśmy z nazwiskiem itp.). U dołu bluzy, jak w BDU, także znajdują się kieszenie, jednak wiem, że wielu użytkowników bardzo szybko kieszeni tych się pozbywa. Bluza posiada bardzo charakterystyczne wzmocnienia na łokciach.
Spodnie. Posiadają szereg mniej, lub bardziej przydatnych kieszeni. Standardem są kieszenie z przodu i z tyłu (obie wpuszczane jak w każdym BDU). Standardowo spodnie na udach posiadają także kieszenie cargo (zamykane na rzepy, moim zdaniem o wiele za duże). Tuż nad cargo znajdują się malutkie, wpuszczane kieszonki, w sam raz do przenoszenia telefonu komórkowego (nie radzę jednak nosić go tam w czasie jakichkolwiek sytuacji wymagających biegania, może on najzwyczajniej wypaść). Na prawej łydce znajduje się dodatkowo niewielka kieszonka z naszytymi na niej szlufkami gumowymi na lightsticki lub temu podobne rzeczy. Spodnie także posiadają charakterystyczne wzmocnienia na kolanach oraz w kroku.
Materiał, czyli zachwytów wystarczy
Niestety, krój jest w rzeczywistości największym atutem całego munduru. W czasie użytkowania okazało się, że materiał z jakiego uszyty jest mundur nie należy do najmocniejszych. Najgorzej jest w czasie otwierania kieszeni na udach. W jednej już posiadam niewielkie rozdarcie (nie pękły szwy, ale właśnie rozdarł się materiał). Tak samo niestety barwnik nie jest najmocniejszy. Po kilku praniach wyraźnie widać utratę barw na krawędziach kieszeni i przy samych szwach.
Mimo jednak tych wad, mundur nie jest taki zły. Osobiście nie żałuję że go zakupiłem, choć nie ukrywam że po firmie takiej jak Helikon spodziewałem się czegoś lepszego (po ich pierwszych mundurach w panterze pustynnej w kroju BDU, które służą mi i moim znajomym do dzisiaj, choć były kupione jako jedne z pierwszych).
Wkrótce pojawi się dokładny artykuł o wprowadzanych przeze mnie do tych mundurów modyfikacjach (na zdjęciach już widoczne zmiany wzmocnień w bluzach na WDDR).
autor: Kthulhu
data dodania: 20.09.2007