Granatem do boju!

Przeciwpiechotne, o działaniu odłamkowym lub burzącym; służą przede wszystkim do rażenia siły żywej, ale również do niszczenia i rażenia innych celów - tak mówi definicja granatu. Dużo więcej na ten temat mają na pewno do powiedzenia lubuscy zwiadowcy z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, którzy 7 października br. w ramach szkolenia strzeleckiego rzucali granatami bojowymi.

Jak każde zajęcia z użyciem środków bojowych dowódca kompani rozpoznawczej, kpt. Jacek Patrzyński rozpoczął od omówienia warunków bezpieczeństwa i organizacji zajęć. Po rozwinięciu łączności i schowaniu się w schronach zwiadowcy wyczekiwali do kolejnego etapu weryfikującego ich żołnierskie rzemiosło. Każdy chciał się sprawdzić. Najpierw pobierali granaty i zapalniki, by w końcu ruszyć na rzutnię gdzie w obecności swojego dowódcy uzbrajali granat, wyciągali zawleczkę i co sił ciskali nim w kierunku pola tarczowego. -To nie lada wyzwanie rzucać prawdziwym granatem, a przy tym mając świadomość jak groźne może być to narzędzie walki.- przyznaje szer. Arkadiusz Wais. By zaliczyć ćwiczenie zwiadowcy musieli osiągnąć odległość min. 20 metrów i trafić w pole o wymiarach 5x10 metrów.

-Istotą przygotowania profesjonalnie wyszkolonego zwiadowcy jest wszechstronność i praktyka. Im więcej tych czynników podczas ćwiczeń tym skuteczniej wykonuje się zadania w warunkach bojowych.- wyjaśnia dowódca kompanii rozpoznawczej, kpt. Jacek Patrzyński. Już w piątek jego podwładnych czeka kolejne wyzwanie - strzelanie z granatników przeciwpancernych.

 

Tekst: kpt. Szczepan Głuszczak
Zdjęcia:
kpt. Szczepan Głuszczak