  
|
Plecak modułowy BAKTRIAN
Od dłuższego czasu nosiłem się z kupnem plecaka patrolowego, noszenie większego sprzętu w improwizowanych torbach przestało być wygodne. Mój wybór padł na najnowszy plecak firmy MIWO Military z Lublińca.

Baktrian, bo tak się nazywa, to mały plecak patrolowy o pojemności 30l (z czego 5l to dwie zewnętrzne kieszenie). Producent wykonuje plecak w kilku wersjach - z cordury, poliestru, na taśmach w standardzie "polskim" (20mm, przeszycia co 30mm) i MOLLE (25mm, przeszycia co 35mm). Mój plecak został wykonany z cordury z taśmami w standardzie MOLLE. Według mnie warto dopłacić te 40zł i mieć plecak z mocnej cordury 1100D, niż lekkiego poliestru podatnego na przetarcia.


Plecak posiada bardzo wygodne szelki, nawet przy znacznym obciążeniu (ale w granicach rozsądku, w końcu to tylko plecak patrolowy) plecak "nie ciąży", jest to zasługą regulowanego pasa piersiowego i biodrowego. Wszystko to sprawia, że plecak przylega do pleców i nie lata na boki nawet podczas ostrego biegu. Szelki są odpinane za pomocą klamer, co pozwala zrzucić plecak w sytuacji awaryjnej. W miejscu, w którym szelki przyszyte są do plecaka mamy "tunel", przez który możemy przeprowadzić antenę radiostacji lub wężyk systemu hydracyjnego.

Baktrian posiada jedną komorę główną o pojemności 25l. Wewnątrz niej znajduje się siatkowa kieszeń na drobiazgi i kieszeń na laptopa/radiostację lub pęcherz systemu hydracyjnego. Dodatkowo są tam wszyte szelki, które stabilizują radiostację/laptopa. Wewnątrz pleców wszyta jest także kieszeń zawierająca usztywnienie z karimaty. Plecak nie posiada siatki dystansowej na plecach, wg producenta została usunięta po testach przeprowadzonych przez żołnierzy. Jej brak nie zaniża komfortu noszenia plecaka, tym bardziej jeżeli nosimy go na kamizelce kuloodpornej, zintegrowanej lub jakiejkolwiek z plecami.
Na dnie, kieszeniach zewnętrznych, a także z lewej i prawej strony plecaka znajdują się taśmy sytemu modułowego, umożliwiające przytroczenie dodatkowych kieszeni, czy karimaty. Na bokach znajdują się także po dwie taśmy kompresujące.
Na górze znajduje się solidny uchwyt transportowy i dwa wyjścia, zamykane na rzep, na antenę czy rurkę sytemu hydracyjnego po obu jego stronach.


Plecak ogólnie sprawia wrażenie porządnie uszytego, zastosowano w nim klamry produkcji National Molding. Zamki chodzą płynnie podczas otwierania i nie hałasują podczas biegu.
Plecak nie jest pozbawiony wad. Jedną z nich jest kieszeń na laptopa/radiostację. O ile świetnie działa z wyżej wymienionymi, to z pęcherzem sytemu hydracyjnego jest fatalnie - jest za szeroka, wewnętrzne szelki stabilizujące, nawet po zapięciu ich na krzyż, nie chronią przed wypadnięciem camelbaka z kieszeni, podczas biegu może latać po całym plecaku.

Dodatkową wadą może być brak taśm, które stabilizują nadmiar dyndającej taśmy z szelek czy pasa biodrowego, takich jak np. w pokrowcach firmy Camelbak (można zawsze to zrobić przy pomocy taśmy izolacyjnej, ale takie dodatkowe tasiemki na pewno by się przydały).
Nie są to jednak jakieś dyskwalifikujące wady i mogę śmiało polecić ten plecak, warto w niego zainwestować.
autor: Kac
data dodania: 21.07.2008
|
|