Plecak patrolowy PP25
Historia mojego plecaka zaczęła się dość specyficznie. Otóż z tego co wiem, byłem pierwszą osobą w rynku "cywilnym" która go kupiła (jeszcze pamiętam te liczne pytania na niejednym forum, co to za plecak, gdzie go dostać itp.).
Jak się jednak stało, że go nabyłem?
Od dawna jestem użytkownikiem plecaków Janysport. Ale po kilku latach mój PS20
zaczął już mnie lekko nudzić, a poza tym kolor czarny z jaskrawym haftem "Trzy Pióra" nie za bardzo działał w polu. Tak więc postanowiłem kupić coś mniej rzucającego się w oczy. No to poszedłem do lokalnego dystrybutora plecaków Janysport w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Po długiej rozmowie ze znajomym sprzedawcą padło najważniejsze zdanie: dostaliśmy jakąś nowość, to jest jeszcze prototyp i nie wiadomo czy wejdzie do sprzedaży. Wtedy zobaczyłem ten plecak. Co mi się od razu rzuciło w oczy to taśmy zbliżone do MOLLE, jednak nie szerokości 1" a 20mm. Plecak nabyłem właściwie od ręki (zachęciła mnie też do niego cena i to że był w Panterze).
Od tego czasu plecak towarzyszył mi właściwie na co dzień. Jak jednak się sprawował (i sprawuje właściwie nadal).
Otóż najważniejsze rzeczy jeżeli idzie o wygodne to wspomniane już taśmy umożliwiające doczepianie ładownic w systemie 20mm i od biedy MOLLE (choć nie siedzą one stabilnie). Plecak ma także bardzo przydatną rzecz, a mianowicie szelki odpinane za pomocą klamr 25mm (umożliwia to szybkie zrzucenie plecaka w sytuacji awaryjnej, lub ułatwia jego zdejmowanie w pozycji leżącej). Plecak posiada jedną główną kieszeń, a w środku 3 płaskie, jedna na froncie (zrobiona z ortalionu, zapinana na zamek, może służyć jako kieszeń na mapy), drugą identyczną na plecach (znajduje się w niej karimata usztywniająca plecy) oraz na niej naszyta jest kieszeń na camelbak (zamykana na rzep). Dodatkowo u góry znajduje się zamykany na rzep otwór umożliwiający wyprowadzenie z wnętrza rurki od wspomnianego już camelbaka (radzę od początku powiększyć ten otwór, ponieważ jest bardzo ciężko przecisnąć przez nie rurki, a niektóre w ogóle nawet przez niego nie przejdą). Szelki plecaka są bardzo dobrze wyprofilowane. Posiadają wszytą wewnątrz piankę (karimatę) co dodatkowo poprawia komfort ich noszenia, zwłaszcza przy dużych obciążeniach. Plecak standardowo posiada pas biodrowy (wykonany z taśmy 40mm) oraz piersiowy (taśma 25mm).
Plecak niestety nie jest pozbawiony wad. Przede wszystkim jest w kształcie kostki i to o dość szerokim boku, przez co niemal pusty plecak po prostu kładzie się na
użytkowniku (tylna część zwisa co czasami drażni). W starych partiach (w tym w mojej) były niestety wszystkie klamry czarne, może to niewielki szczegół, ale jednak. Co gorsza, wiele z nich było dość kiepskiej jakości (tylko te w kluczowych miejscach są Duraflexa).
Dodatkowo wspomniany już przeze mnie otwór na rurkę do camelbaka wymaga powiększenia. Brakuje mi także dodatkowych gum na szelkach które tą rurkę mogłyby trzymać (co więcej niegłupim pomysłem byłoby zrobienie wyjścia rurki po obu stronach chwytu transportowego jak to ma miejsce bodajże w amerykańskich Patrol Pack.
Dodatkowo nie wiem czy można to uznać za wadę, ale pierwsze plecaki były robione ze znanej tkaniny WDDR z nadrukiem Pantera, która jak wiadomo nie ma tak dobrych właściwości wodoodpornych i wytrzymałościowych jak cordura (chociaż używana obecnie cordura dość mocno "świeci się").
Mimo jednak kilku tych wad uważam że plecak jest naprawdę dobry. Jest przede wszystkim wygodny do noszenia, pojemny i co więcej był to chyba w rzeczywistości pierwszy plecak który wykonano w systemie modułowym.
autor: Kthulhu
data dodania: 10.05.2007