Rozpoznawcza elita
Zajęcia ze wspinaczki można prowadzić w każdych warunkach. Dzisiaj wykorzystujemy budynki koszarowe do doskonalenia umiejętności manualnych i technik linowych. To doskonała praktyka i próba sił.- przyznał dowódca kompani rozpoznawczej z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza, kpt. Jacek Patrzyński podczas zajęć z taktyki, które odbyły się 5 czerwca br.
Głównym zadaniem zwiadowców było przemieszczenie się po moście z budynku do budynku oddalanego o 40 metrów i zawieszonego na wysokości powyżej 10 metrów. Następnie wszyscy musieli zjechać zjazdem tyrolskim z odgórna asekuracją w dół. -Tego typu zadania pozwalają, przede wszystkim, przyzwyczaić do działania na wysokościach oraz doskonalić metody transportu ludzi i sprzętu alternatywnymi sposobami, w tym przypadku mostem linowym.- tłumaczył instruktor wspinaczki, st. kpr. Krzysztof Cuch. -Ważne jest by podczas zjazdu nie dotykać dłońmi liny, gdyż kółeczka poruszają się z prędkością 30m/s co stanowi duże zagrożenie dla ćwiczącego.- instruował przed kolejną próbą jeden z najbardziej doświadczonych wspinaczy, st. szer. Marcin Chludzińśki. Tego typu szkolenie i sposób przemieszczenia może być z powodzeniem wykorzystywany podczas działań w terenie zurbanizowanym, przy pokonywaniu szerokich i głębokich rzek, przejściu przez wąwóz czy w końcu w górach.
Dowódca 17. kompani rozpoznawczej, kpt. Patrzyński zawsze stara się tak dobierać warsztat szkoleniowy by zajęcia były interesujące i nieszablonowe zarazem, ale także budziły zaskoczenie u podwładnych. -W warunkach bojowych nigdy nie wiadomo jaką misję przyjdzie nam wykonać. Jako pododdział rozpoznawczy musimy być zawsze gotowi do najtrudniejszych i niekonwencjonalnych rozwiązań zadania bojowego.- podsumował szkolenie dowódca kompanii.
Już niedługo międzyrzecka kompania rozpoznawcza rozpocznie proces uzawodowiania. Pełniący obowiązki szefa rozpoznania brygady, kpt. Zbigniew Kościółek zapowiada, że kandydaci będą musieli przejść trzyetapową selekcję by dostać się do najbardziej elitarnego pododdziału. -Weźmiemy tylko najlepszych.-skomentował na koniec dowódca drużyny rozpoznawczej, plut. Artur Mielczarek.