WEEKEND ZWIADOWCÓW
Raport z imprezy



Miejsce: Kalsko
Czas: 04-05.09.2010
Forma: otwarte szkolenie taktyczno - metodyczne

Relacja

Weekend Zwiadowców był pierwszym większym przedsięwzięciem, jakiego podjęła się GS3. W niniejszym tekście postaram się przedstawić w miarę dokładny i wyczerpujący raport z przebiegu imprezy, trudności na jakie się natknęliśmy, oraz nasze pierwsze wnioski oraz postanowienia na przyszłość. Sama impreza była tylko finałem naszych starań. Praca jak to zwykle bywa rozpoczęła się dużo wcześniej. Oczywiście najpierw pomysł powstał  w głowie dowódcy GS3 czyli Recona. Jego zamysłem było stworzenie warsztatów dla miłośników rekonstrukcji, air softu, militariów i innych pokrewnych dziedzin naszego wspólnego hobby. Co z tego wynikło napiszę później.

Organizacja zaczęła się od poszukiwania miejsca, padło na Kalsko, czyli wieś, w której Recon udziela się jako członek stowarzyszenia KalskoXXI - promującego ową miejscowość. Wybór padł na Kalsko także z racji tego, że GS3 miała tam już wcześniej przygotowaną strzelnicę statyczną oraz zapas opon do skonstruowania przeszkód. Oczywiście przemawiało za tym także wsparcie Stowarzyszenia, jakie dostarczyło nam w zamian za zorganizowanie czasu dla najmłodszych oraz umożliwienie obejrzenia sprzętu i wyposażenia w ramach części otwartej.

Po wyborze miejsca należało przygotować teren, oraz znaleźć ludzi do pomocy oraz szeroko pojętych "sponsorów". Do organizacji imprezy przyłączyła się zaprzyjaźniona z GS3 grupa "Echo 7" zajmująca się rekonstrukcją amerykańskich sił specjalnych (7SFGA). Chłopaki wzięli na siebie przeprowadzenie szkoleń z walki w zamkniętych pomieszczeniach, strzelania dynamicznego, oraz  konstrukcję kiling house'a . Co do sponsorów to oczywiście udaliśmy się również po pomoc do burmistrza gminy Międzyrzecz, który zainteresował się naszą inicjatywą i zgodził się przeznaczyć pewną kwotę, za którą zakupiliśmy sprzęt potrzebny do zapewnienia bezpieczeństwa na terenie imprezy. Kolejnym podmiotem współpracującym został Arpol, który przesłał nieodpłatnie kilkanaście sztuk racji żywnościowych. Do imprezy włączył się także międzyrzecki LOK, zapewniając wiatrówki na strzelnice, tarcze do strzelań dynamicznych oraz wiele innych niezbędnych rzeczy, dzięki którym Weekend Zwiadowców (WZ) mógł się odbyć. Wielkim zaangażowaniem zaskoczyli nas także mieszkańcy Kalska, którzy z całych sił pomagali nam w organizacji tego przedsięwzięcia. Skory do współpracy okazał się także właściciel folwarku Helena, od którego wypożyczyliśmy między innymi ToiToi'a, samochód terenowy i wiele innych niezbędnych przedmiotów.

W międzyczasie załatwiania spraw oficjalnych, którymi głownie zajmował się Recon, należało imprezę rozreklamować, Powstał Filmik (teaser) który miał zwrócić uwagę na WZ, Siwy stworzył także projekt plakatu, który po wydrukowaniu został umieszczony na wielu słupach ogłoszeniowych w Międzyrzeczu i jego okolicach. Kolejnym etapem przygotowań do imprezy była praca fizyczna. Należało skosić trawę na boisku i strzelnicy, ułożyć z płyt chodnikowych plac apelowy, posprzątać teren ze śmieci itp. Prace te trwały przez kilkanaście dni. Największe natężenie pracy oczywiście nastąpiło dwa dni przed rozpoczęciem imprezy. Musieliśmy posegregować posiadane opony i wykonać z nich przeszkody, powbijać paliki, zadbać o bezpieczeństwo osób postronnych wieszając "kulkochwyty" i organizując strefy bezpieczeństwa.

Wieczorem 3 września pierwsi uczestnicy zaczęli przyjeżdżać na teren WZ. Jak to było zapowiadane po rozbiciu się, zostały im także przydzielone obowiązki. Po zakończeniu prac, czyli już po zapadnięciu zmroku nadszedł czas na mały odpoczynek oraz integrację z wcześniej przybyłymi.

W końcu nadszedł ten dzień. 4 września 2010 r. Rano do wykonania zostały jeszcze ostatnie prace, takie jak porozwieszanie tabliczek ostrzegawczych i informacyjnych, przywiezienie wcześniej zamówionych produktów żywnościowych oraz wody pitnej itp. Około godziny 10.00 oficjalnie rozpoczęła się impreza Weekend Zwiadowców. Elementem otwierającym WZ był apel przeprowadzony przez Recona i Siwego, na którym po przeliczeniu uczestników nastąpiło zapoznanie z tematyką, zasadami oraz warunkami bezpieczeństwa obowiązującymi na terenie zlotu, organizacją poszczególnych bloków tematycznych oraz podziałem na grupy szkoleniowe. Po zakończonym apelu był czas na przygotowanie się do działania, a następnie zgodnie z wcześniejszym podziałem, wymarsz do poszczególnych punktów szkolenia.
Pierwszego dnia uruchomiliśmy następujące bloki szkoleniowe:

  • Tor taktyczny do nauki prowadzenia ognia z różnych postaw przy wykorzystaniu przeszkód terenowych;
  • Kiling house - do nauki walki w zamkniętych pomieszczeniach;
  • Taktyka zielona - podstawy działania patrolu rozpoznawczego w terenie leśnym  przeprowadzony przez 12.rec Survival Club pod dowództwem Scotta (w tym miejscu pragnę gorąco podziękować Wam chłopaki za to szkolenie, sporo się od was nauczyliśmy! Dzięki za zaangażowanie!);
  • Check point - techniki zatrzymania pojazdu, wyciągania i przeszukania kierowcy.

Szkolenie było tak rozplanowane, aby bloki trwały od 1,5 do 3 godzin. Po zakończeniu działań nadszedł czas na wyczekiwaną grochówkę, która dotarła w okolicach godziny 17. Trzeba przyznać, że grochówka, była dobrej jakości, a nic tak nie cieszy jak gorąca strawa po kilkugodzinnym wysiłku. Wszyscy uczestnicy zlotu chwalili jej smak. Zapewne w przyszłym roku zamówimy ją u tego samego dostawcy. Po konsumpcji nastąpiło rozdanie obiecanych racji żywnościowych do przetestowania. Oczywiście większość uczestników, spożywała je w czasie późniejszym z powodu wystarczającej ilości grochówki dostarczonej do żołądków kilka chwil wcześniej. Wiedzieliśmy, że nie dla wszystkich tych racji wystarczy, ale niejako była to sytuacja zaplanowana, bo chodziło nam też o to aby uczestnicy zechcieli częstować się nimi wzajemnie dzięki czemu mogliśmy zebrać więcej informacji porównawczych o walorach smakowych i żywnościowych. GS3 z racji stanowiska gospodarza zrzekła się swoich porcji.

W międzyczasie, część GS3 wybrała się na tajne zadanie. Było to mianowicie zorganizowanie bramy weselnej (szkoleniowo mobilnego check pointu) na drodze Kalsko-Międzyrzecz. Plan obejmował dobranie kilku chętnych z poza sekcji GS3, udanie się samochodem terenowym (Mercedes G) do wybranego wcześniej dogodnego punktu, i wykonanie planowanego zatrzymania samochodu na drodze publicznej. Brama udała się, złożyliśmy parze młodej życzenia. Dowódca jako przedstawiciel ucałował pannę młodą i przekazał najserdeczniejsze życzenia, oraz przedstawił warunek odblokowania drogi, jakim były oczywiście butelki z bliżej nieokreślonym przezroczystym "materiałem wybuchowym" ;).

Po jakimś czasie do rozpalonego wcześniej ogniska doniesione zostały chleby, oraz 15 kg kiełbasy. Wtedy integracja rozpoczęła się na dobre. Rozpoczęły się rozmowy ze starymi znajomymi oraz z nowopoznanymi kolegami. W ruch poszły zdobyczne dobra. GS3, aby trzymać klimat spożywała owe dobra z łusek po granatach kalibru 40mm do Pallada, na oko pojemności 50ml ;).

GS3 kolejny dzień rozpoczęła, wcześnie, bo w okolicach 6.00 poranną zaprawą fizyczną. Następnymi czynnościami były, obchód po terenie zlotu, szybkie wyrzucenie śmieci z okolic ogniska oraz przygotowanie punktów szkoleniowych. Były nimi:

  • Tor do strzelania dynamicznego;
  • Kolejne zagadnienia z taktyki zielonej;
  • Praca na broni - zmiana magazynka, postępowanie w wypadku zacięcia;
    i awarii, itp.;
  • Strzelnica statyczna wiatrówkowo - airsoftowa.

Niektórzy członkowie GS3 z racji tego, że prowadzili szkolenie na punktach, nie mogli korzystać ze wszystkich dobrodziejstw zlotu. Poza tym Siwy, jako strzelec wyborowy miał wprowadzony "indywidualny tok nauczania" i tu kolejne podziękowanie dla ekipy Scotta a zwłaszcza dla strzelca wyborowego ich ekipy.

Po zaliczeniu wszystkich szkoleń, odbyły się zawody w strzelaniu dynamicznym prowadzone przez Husarza z LOK. W międzyczasie dla "ludności cywilnej" prowadzony był konkurs strzelecki na celność , prowadzony przez Recona. Po zakończeniu konkurencji nastąpiło uroczyste wręczenie nagród i dyplomów dla zwycięzców. Następnie członkowie GS,3 nie bez zaskoczenia, zostali oznaczeni Oznaką Sprawności Obronnej - członkowie brązową, dowódca srebrną, przyznaną przez LOK a wręczoną przez Bogdana W. członka LOK Międzyrzecz. Dziękujemy!

Oficjalne zakończenie Weekendu Zwiadowców nastąpiło w okolicach godziny 15.00. Część osób niestety odjechała troszkę wcześniej, inni zostali dłużej i pomogli przy porządkowaniu terenu (podziękowania dla ekipy z Częstochowy). Z relacji uczestników wynikało, że zlot się udał, sami uważamy podobnie, choć nie obyło się bez kilku niedociągnięć. Postaramy się aby w przyszłym roku wszystko wyglądało jeszcze lepiej. Miejsce będzie na pewno jeszcze bardziej atrakcyjne.

Organizacja tej imprezy dała nam wiele, przede wszystkim satysfakcję z tego, że mogliśmy zrobić coś dla ludzi, którzy pasjonują się militariami. Po drugie nauczyła nas ile wysiłku należy włożyć w takie przedsięwzięcie oraz ile problemów trzeba pokonać. Po trzecie dała nam motywację do dalszego doskonalenia, oraz zwarcia szeregów jeśli chodzi o dyscyplinę wykonawczą w GS3, w czasie wieczornych rozmów wypracowaliśmy plan działania, którego mamy zamiar się trzymać, aby być jak najlepszymi w tym co robimy.

Podsumowując, Weekend Zwiadowców nie okazał się klapą, a dowodem na to są komentarze uczestników na różnych forach internetowych. Edycja 2011 będzie jeszcze lepsza!

 

Fotorelacja

Obszerna fotorelacja dostępna jest w galerii.

 

opracował: Kierek i Recon
zdjęcia: GS3
zredagował: Knopers
data dodania: 20.10.2010