Eksperyment w natarciu
Żołnierze plutonu eksperymentalnego z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej sprawdzali się w nowej strukturze podczas kierowania ogniem w natarciu, odbywającym się na pasie taktycznym w Trzemesznie.
W działającym od kilkunastu dni plutonie eksperymentalnym, powstałym z inicjatywy Dowództwa Wojsk Lądowych drużynę piechoty zastąpiono drużyną wsparcia wyposażoną w granatnik Mk-19 i moździerz LM-60. -Zmieniające się pole walki zmusza coraz częściej do opuszczania kołowego transportera opancerzonego, ideą eksperymentu jest wzmocnienie siły ognia i możliwości żołnierzy piechoty- wyjaśnia dowódca 2 batalionu, ppłk Tomasz Kowalczykiewicz. Cztery Kołowe Transportery Opancerzone (KTO) Rosomak z plutonem żołnierzy wewnątrz ruszyły do walki. Po kilkudziesięciu metrach na oddalonym o kilkaset metrów przedpolu ukazały się pierwsze cele. W tym samym momencie wokół opancerzonych pojazdów pojawiły się biegnące sylwetki żołnierzy w kewlarowych hełmach. Spieszone drużyny miały za zadanie walczyć z czarnymi charakterami nieprzyjaciela. Serie wystrzeliwanych pocisków z 5,56 mm karabinków szturmowych Beryl i 7,62mm karabinów maszynowych UKM 2000 eliminowały przeciwnika z pola widzenia. Kolejny skok piechoty do przodu i kolejne cele do zniszczenia. Z każdą minutą nacierający wędrzyniacy mieli coraz więcej zdobytego terenu. Kierujący ogniem plutonu porucznik Jacek Ćwięka wskazywał pojawiające się cele. Tym razem drużyna wsparcia miały za zadanie sprawdzić się w roli wzmocnienia piechocińców.
- Dla obsługi moździerza strzelanie wymaga skupienia i precyzji, w natarciu dynamika walki jest elementem utrudniającym - zaznacza dowódca sekcji wsparcia mł. chor. Bartłomiej Rochewicz. Żołnierze wiedzieli, że czas działa na ich niekorzyść. Szybko i sprawnie rozstawili 60mm moździerz i już po chwili padły pierwsze strzały. Cele oddalone na 1600 metrów znikły w kłębach dymu spadających tam pocisków. Pluton zgodnie z otrzymanym rozkazem wykonał zadanie. Rozbicie stanowiska oporu przeciwnika i zdobycie obiektu Alfa było jednak celem pośrednim zajęć. Jak zaznacza kierownik ćwiczenia, kpt. Damian Kidawa -Głównym celem szkolenia było sprawdzenie umiejętności dowodzenia w zmieniających się sytuacjach pola walki, a w szczególności przetestowanie działania plutonu eksperymentalnego w natarciu.
Żołnierze w nowej strukturze plutonu będą działali do końca października.
Po kilkutygodniowym teście zostaną opracowane szczegółowe wnioski,
które zostaną przedstawione Dowództwu Wojsk Lądowych.