Atak na bazę
Sprawdzenie umiejętności dowódczych i doskonalenie procedur na wypadek ataku kombinowanego na posterunek kontrolny i bazę było tematem szkolenia taktycznego 1. kompanii piechoty zmotoryzowanej (1kpzmot), 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, odbywającego się na poligonie w Wędrzynie.
"Celem szkolenia jest doskonalenie umiejętności, które każdy żołnierz musi znać jak przysłowiowe abecadło. Procedury reagowania i sposoby przeciwdziałania agresywnym zachowaniom tłumu, wzywanie pomocy medycznej (MEDAVAC), zasady funkcjonowania na Punkcie Kontrolnym (Check Point), to główne zagadnienia realizowane podczas dzisiejszych zajęć." - podkreśla dowódca 1kpzmot, kpt Michał Hołub.
Na przygotowanym wcześniej punkcie kontrolnym, dowódca posterunku stawia zadania poszczególnym żołnierzom. Dwóch, najdalej wysuniętych, kontrolujących piechocińców zatrzymuje nadjeżdżające pojazdy. Nagle przed oczami strzegących bazy pojawia się wzburzony tłum. -Właściwa ocena sytuacji w chwili zagrożenia decyduje o adekwatnym użyciu sił i środków niezbędnych do zażegnania niebezpieczeństwa. -zaznacza dowódca posterunku, st. plut. Piotr Makowski. Próby uciszenia i zażegnania konfliktu nie pomagają. Dowódca postanawia wezwać żandarmerię. Wojskowi policjanci zaczynają negocjacje. Z głośnika słychać prośby o zachowanie spokoju i rozejście się. Negocjacyjne fiasko zakończyło się bójką. Najbardziej agresywni napastnicy zostali wyciągnięci z tłumu i zatrzymani. Zamieszanie na punkcie kontrolnym wykorzystują terroryści, którzy ostrzeliwują żołnierzy GBUE. Rozpoczyna się wymiana ognia. W trakcie walki zostaje ranny żołnierz. Udzielający pomocy, ratownik medyczny ocenia stan żołnierza na poważny, wymagający szybkiej pomocy i ewakuacji z pola walki. -Line 1. Line 2. -błyskawicznie wzywany jest śmigłowiec medyczny. Już po chwili na prowizorycznie przygotowanym lądowisku "siada" Mi-8. Przestrzeń powietrzną stale ubezpieczają dwa szturmowe Mi-24. Szybki transport i ranny jest już w drodze do szpitala.
W kierunku bazy, z dużą prędkością zbliża się podejrzany pojazd. Brak reakcji kierowcy na sygnały do zatrzymania się, wydawane z checz pointu prowokują natychmiastową reakcję żołnierzy - ześrodkowanie ognia na pojeździe. Po chwili pojazd eksploduje. Jak się później okazało był on po brzegi wypełniony materiałami wybuchowymi. Decyzja dowódcy, to wezwanie kolejnego wsparcia. Na niebie pojawiają się Mi-24, jednocześnie zaczyna się ostrzał moździerzowy. Wezwany po raz kolejny pododdział QRF stawia zasłonę ognia w kierunku natarcia, aby wspierać żołnierzy z bazy. Szybkie i trafne reakcje dowodzących, a przede wszystkim koordynacja działań decydują o wyniku walki. Napastnicy wycofują się, życie w bazie powraca do normy.