Żołnierze z Bravo

Strzelanie z KTO Rosomak, procedury obowiązujące w ramach posterunku check point, ewakuacja rannych z wozu, czy marsz ubezpieczony do wyznaczonego rejonu - to tylko fragment przedsięwzięć szkoleniowych żołnierzy zgrupowania Bravo, które tworzą Dragoni 10. batalionu zmechanizowanego z 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Dla nich 24 lutego, to kolejny dzień doskonalenia swoich umiejętności na świętoszowskim poligonie.

Wprowadzenie w sytuację taktyczną, postawienie zadań i wymarsz do nakazanego rejonu - tak rozpoczęli swoje dzisiejsze zajęcia z taktyki podwładni ppor. Roberta Pędrasa, dowódcy 1. plutonu piechoty zmotoryzowanej z 1. kompanii. Podczas przemieszczania się do punktu docelowego praktycznym ćwiczeniom poddano przekazywanie sygnałów dowodzenia, sprawdzanie przejścia przez drogi, czy kontroli i obserwacji podejrzanych obiektów. -Takich treningów nigdy dość, szczególnie ze względu na sprzyjający szkoleniu, trudny teren. Wszelkie obiekty, które nie współgrają z otoczeniem, na przykład rozkopana ziemia,  wszelkie ślady na śniegu, winny być traktowane przez żołnierzy jako sygnał mogącego wystąpić, potencjalnego zagrożenia. - zauważa ppor. Pędras.
W tym samym czasie na strzelnicy bojowej czołgów pojawiają się Rosomaki. - Przeprowadzane strzelanie ma na celu szkolenie działonowych, którzy w ramach zgrupowania Bravo przygotowują się do afgańskiej misji. Ponadto na innych punktach nauczania żołnierze doskonalą procedury w ramach posterunku check point  oraz udzielania pierwszej pomocy. - wyjaśnia por. Jan Bochnacki, pełniący obowiązki dowódcy 1. kompanii piechoty zmotoryzowanej.
Jeden z Rosomaków zostaje trafiony. Są ranni, których trzeba ewakuować w bezpieczne miejsce i udzielić niezbędnej pomocy medycznej. To co prawda tylko scenariusz szkoleniowy, ale świętoszowscy Dragoni działają, jakby rzecz miała miejsce podczas kontaktu ogniowego. - W takich sytuacjach pomocna okazuje się deska KED. Bardzo dobrze usztywnia ona kręgosłup w odcinku szyjnym i lędźwiowym. Poza tym ma uchwyty, umożliwiające wyciągnięcie rannego z pojazdu bez narażania go na dodatkowe uszkodzenia kręgosłupa. - objaśniakpr. Joanna Noga, ratownik medyczny - dowódca grupy ewakuacji medycznej.
Niebawem, już z początkiem marca Dragoni z "Czarnej dywizji" w ramach szkolenia poligonowego rozpoczną kolejny etap przygotowań do afgańskiej misji.

 

Tekst: chor. Krzysztof Gonera
Zdjęcia:
chor. Krzysztof Gonera