Afgańska wioska

- Na trasie patrolu w ciągu ostatnich godzin doszło do dwukrotnego wykrycia improwizowanych ładunków wybuchowych. Zdarzenia te miały miejsce w bliskiej odległości. Należy zatem podejrzewać, że droga w tym rejonie jest pod stałą obserwacją rebeliantów. - powiedziała por. Anna Czajkowska, oficer Centrum Działań Taktycznych (TOC) Zgrupowania Bravo, wprowadzając w sytuację bojową dowódcę plutonu przed wyruszeniem na patrol. Tak rozpoczął się drugi dzień zajęć instruktażowo - metodycznych, organizowanych w dniach 23 - 24 marca z dowódcami plutonów z 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa.

Dla żołnierzy z 10. batalionu zmechanizowanego Dragonów to ostatni tydzień intensywnego szkolenia poligonowego. W zorganizowanych na OC Karliki dwudniowych zajęciach, świętoszowscy Dragoni doskonalili swoje umiejętności w zakresie postawienia rozkazu bojowego do rozpoznania sytuacji w rejonie odpowiedzialności, sprawdzenia przygotowania plutonu do wykonania zadania, działania plutonu po wpadnięciu w zasadzkę,czy spotkania z miejscową ludnością.
Po otrzymaniu najświeższych informacji z TOC, dowódca plutonu, ppor. Waldemar Gawron wprowadza swoich podwładnych w aktualną sytuację bojową. Nim patrol wyruszy z bazy, dowódcy drużyn dokładnie sprawdzają indywidualne wyposażenie każdego żołnierza. To niezwykle istotne, aby zabrać wszystko to, co okazuje się niezbędne w trakcie wykonywania zadania patrolu. Sprawdzenie łączności, ostatnie wskazówki i kolumna złożona z transporterów KTO Rosomak oraz Humvee rusza.
Gdy osiągają punkt wyznaczony na mapie, padają komendy dowódcy. Przed kolumną rosomaków zaznaczona na trasie patrolu wioska. Pojazdy zajmują wskazane przez dowódcę miejsca, następuje rozwinięcie ubezpieczenia. W tym czasie na skraju osady zatrzymują się dwa pojazdy. Do centralnego punktu wioski żołnierze poruszają się już pieszo. Specjaliści z Taktycznego Zespołu Wsparcia (TST) udają się na spotkanie ze starszyzną. Ich zadaniem jest pozyskanie przychylności ludności tubylczej. Każdy ich ruch obserwowany jest jednak przez dowódcę patrolu, gdyż w razie jakiegokolwiek zagrożenia musi zareagować adekwatnie do sytuacji. Toczące się rozmowy, to swoiste "zdobywanie dusz i serc". Żołnierze z "Czarnej dywizji" pytają starszyznę o najpilniejsze potrzeby wioski, o stan zdrowia jej mieszkańców, ich bezpieczeństwo. Ten etap szkolenia, związany z prowadzeniem rozmów, okazywaniem należnego, wzajemnego szacunku, niesieniem pomocy lokalnej ludności - czyli wszelkie działania niekinetyczne otoczono wielką rangą w ramach szkolenia żołnierzy VIII zmiany PKW.
- Główną rolą żołnierzy Taktycznego Zespołu Wsparcia jest zabezpieczenie dowódcy w zakresie współpracy cywilno - wojskowej, czyli dostarczenie pomocy humanitarnej, zebranie potrzebnych informacji o wiosce, sytuacji bezpieczeństwa jej mieszkańców, co w konsekwencji ma  wpływ na bezpieczeństwo naszych żołnierzy w rejonie działania. - podkreśla por. Krzysztof Orzech, oficer z Centralnej Grupy Wsparcia Współpracy Cywilno - Wojskowej z Kielc.
Realizowany w ramach zajęć instruktażowo - metodycznych epizod prowadzenia rozmów, spotkania ze starszyzną to idealna okazja do przećwiczenia procedur współdziałania żołnierzy CIMIC z pododdziałami bojowymi. Kończący się zaś poligon, choć nie pierwszy dla świętoszowskich Dragonów, stanowił kolejny etap zgrywania żołnierzy przygotowujących się do afgańskiej misji.

 

Tekst: chor. Krzysztof Gonera
Zdjęcia:
chor. Krzysztof Gonera