Long Shot - trzecia odsłona
Przez trzy dni Międzyrzecz był stolicą strzelania dalekodystansowego. Przeszło 200 zawodników reprezentujących wojsko, policję, kluby sportowe, myśliwych i miłośników broni rywalizowało od 23 do 25 kwietnia br. na strzelnicach 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ) o miano najlepszego. Zawody były zarazem pierwszym z trzech etapów Pucharu Polski. Po raz kolejny organizatorami byli: międzyrzecka brygada i Ośrodek Szkolenia Specjalistycznego DELTA.
-Tegoroczne zawody są dla nas bardzo ważne, gdyż udało nam się je zorganizować po raz trzeci, mają wymiar międzynarodowy i odbywają się na dwóch strzelnicach. Po raz pierwszy gościmy także tak wielu zawodników.- rozpoczął dowódca 17.WBZ, gen. bryg. Sławomir Wojciechowski. Podkreślił także fakt, iż patronat honorowy nad zawodami objął Dowódca Wojsk Lądowych, śp. gen. broni Tadeusz Buk, który zginął w tragicznym wypadku prezydenckiego samolotu przed dwoma tygodniami. Wszyscy uczestnicy uczcili pamięć generała i ofiar wypadku minutą ciszy.
Mające trzydniową konwencje zawody rozpoczęły się w piątek, 23. kwietnia od serii treningowej, podczas której uczestnicy mogli sprawdzić ustawienia broni, właściwości amunicji lub po prostu własną dyspozycję przed sobotnim konkursem. Dla większości zawodników była to pierwsza wizyta na międzyrzeckiej strzelnicy dlatego to także dobry sposób by zapoznać się z obiektem.
Sobotni maraton strzelecki rozpoczął się od eliminacji na odległości 300 metrów, zarówno dla klasy Standard (kaliber .308) i Magnum (kaliber .338). Po tym etapie odpadło 25% strzelców z najgorszymi wynikami. Bardziej znaczące różnice między startującymi pojawiły się na dłuższych dystansach, które wymagały większego doświadczenia, praktyki, koncentracji i zimnej krwi. Z pewnością nie zabrakło jej kpr. Marcinowi Mierzwie z 6. Brygady Powietrzno-Desantowej, który wygrał klasę Magnum w konkursie głównym i dodatkowo w konkurencji plus 1000, gdzie strzelano do tarczy oddalonej o 1067 metrów od linii otwarcia ognia. W standardzie równych sobie nie miał Mateusz Kużel.
Long Shot 2010 miał wymiar iście rewolucyjny. Po raz pierwszy, oprócz strzelania z broni współczesnej zawodnicy mieli możliwość rywalizacji w kategorii History, gdzie można było podziwiać egzemplarze znane z filmów o wojnie secesyjnej czy popularnych westernów. -Broń historyczna ma swoją duszę. Jest ona o wiele ładniejsza niż współczesna i bez przeszkód można ją sobie powiesić na ścianie.- opowiadał o zaletach swojego ekwipunku Artur Nojek, zawodowy kierowca.
Miłośnicy broni historycznej rywalizowali na dystansie 100 i 300 metrów. Najcelniej w klasie "broni historycznej czarnoprochowej" strzelał Robert Edwartowski. Natomiast w klasie "karabin historyczny centralnego zapłonu" brylował Adrian Bismor. Niemniej jednak zawody odbywające się na strzelnicy Wojciechowo zdawały się nie wywoływać aż tak wielkich emocji związanych z rywalizacją, jak z koleżeńskim spotkaniem hobbystów i miłośników broni. -Strzelectwo jest sportem bardzo wychowawczym. Uczy dyscypliny oraz odpowiedzialności. Moim przeciwnikiem nie jest kolega z boku, ale moje słabości i tarcza.- podkreślił Artur Nojek.
Podczas ceremonii zakończenia zawodów dokonano losowania nagrody głównej karabinu Steyr-Mannlicher SSG-08, między zwycięzców klasy Standard i Magnum. Ze wspaniałym trofeum do domu pojechał kpr. Marcin Mierzwa, zwycięzca Magnum. Wszyscy laureaci, którzy zajęli miejsca od I do III otrzymali także puchary. -Strzelanie precyzyjne jest bardzo bliskie memu sercu. W okresie ostatnich kilku lat, bardzo wiele się zmieniło w tym względzie w wojsku. Doświadczenia, które zdobywamy umacniają nas w przekonaniu, że rola snajpera jest nie do przecenienia. Long Shot to idealna okazja by wymieniać się doświadczeniami i doskonalić swój warsztat strzelecki.- podsumował inicjator pierwszych zawodów Long Shot i Kursu Strzelców Wyborowych, gen. dyw. Mirosław Różański - dowódca "Czarnej Dywizji". Podczas zawodów uczestnikom towarzyszył także Szef Szkolenia Wojsk Lądowych oraz Burmistrz Międzyrzecza.
Pierwsze zawody w strzelaniu na długie dystanse, Long Shot odbyły się w 2008 roku w Międzyrzeczu. Pomysł zorganizowania imprezy zrodził się jako owoc współpracy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ) z Ośrodkiem Szkolenia Specjalistycznego DELTA, który pomagał szkolić strzelców wyborowych w 17WBZ. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu ludzi kochających strzelectwo oraz aktywny sposób spędzania wolnego czasu odbyła się kolejna, już 3. edycja wyścigów o miano najlepszego strzelca.