Thunder w siedemnastej

-Kowal, Kowal, tu Shark. Gotowość! Gotowość! Gotowość!- podał po radiu jeden z instruktorów podczas zajęć z taktyki działania w mieście realizowanych na Centralnym Ośrodku Zurbanizowanym (COZ) w Wędrzynie. Dwutygodniowe szkolenie z byłymi GROM-owcami z firmy CSAT i THUNDER CT ASISTANCE przebiegało pod znakiem intensywnych przygotowań do działań w rejonach misji oraz dyżuru Grupy Bojowej Unii Europejskiej w 2010 roku.

Ochrona VIPa, konwojowanie i procedury reagowania na improwizowane ładunki wybuchowe to główne tematy realizowane podczas szkolenia. Ćwiczenie wielu wariantów prawdopodobnego ataku na ochranianą osobę wzmagało zainteresowanie żołnierzy. -Wielu spośród nas było już na misji, a pomimo to nauczyliśmy się wielu interesujących i nowych rzeczy. Na przykład podczas wizyty VIPa zwracać szczególną uwagę na drobne szczegóły u osób w bezpośrednim otoczeniu. Zegarek taktyczny, blizny na dłoniach, tatuaże czy rodzaj noszonego paska mogą nam wiele powiedzieć o człowieku.- opowiadał kpr. Jarosław Maćkowiak. -To bardzo dobry materiał. Żołnierze prezentują wysoki profesjonalizm, zdyscyplinowanie i chęć zdobywania nowej wiedzy- chwalił zaangażowanie Lubuszan były operator  GROMu.

Ostatni dzień szkolenia rozpoczął się od planowania przeprowadzonego ze wszystkimi kursantami. Na 25 tablicach rozrysowano sytuację zgodnie z pięciopunktowym rozkazem bojowym. Głównym celem operacji pod kryptonimem "SQUIRREL" była eskorta VIPa z lotniska do ambasady. Ćwiczący otrzymali zarządzenie przygotowawcze do wykonania zadania. Następnie musieli krok po kroku przeanalizować całą sytuację, miejsce przyszłych działań, czas jego realizacji, siły przeciwnika, warunki atmosferyczne, zapasowe plany działania czy sytuacje awaryjne. -Wszystkie te zmienne są niezmiernie ważnym i nieodłącznym elementem planowania operacji.- podkreślił instruktor.

Po wypracowaniu decyzji i postawieniu zadań dla wszystkich osób funkcyjnych żołnierze z plutonu rozpoznawczego, plutonu ochrony i strzelcy wyborowi przygotowali niezbędny ekwipunek i ustawili kolumny pojazdów na drodze. Nikt z nich nie zdawał sobie sprawy jakie niemiłe niespodzianki czekają na nich podczas konwoju. Zasadzki przygotowane przez instruktorów były ostatecznym sprawdzianem dwutygodniowych zmagań. Jednak i tym razem ćwiczący nie zawiedli swoich "nauczycieli" i sprawnie poradzili sobie z napotkanymi trudnościami dostarczając ostatecznie VIPa całego i zdrowego. Na zakończenie wszyscy uczestnicy szkolenia, którzy pomyślnie zaliczyli etap kursu w górach i w Wędrzynie otrzymali certyfikaty. -Cieszą mnie sukcesy moich żołnierzy! Na pewno zdobyte tutaj umiejętności zaowocują podczas ćwiczenia "Wyzwanie 09", które odbędzie już pod koniec miesiąca.- podsumował dowódca batalionu manewrowego, mjr Tomasz Biedziak.

 

Tekst: ppor. Magdalena GOLISZEK
Zdjęcia:
ppor. Magdalena GOLISZEK