Cordon and Search w Lubuskiem
Dwa dni trwały zajęcia instruktażowo-metodyczne dla dowódców kompani manewrowych z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. 18 marca br. na poligonie w Wędrzynie oficerowie obserwowali operację Cordone and Search (okrąż i przeszukaj) prowadzoną przez 3 kompanię, która z pozostałymi pododdziałami brygady przygotowuje się do dyżuru w ramach Gruby Bojowej Unii Europejskiej w 2010r.
-W prowincji Lubuskiej aktywnych jest ponad pięćdziesiąt grup o podłożu terrorystycznym pod rozkazami mułły Nasera. Z ostatnich doniesień wywiadu mamy informację, że piętnastoosobowa grupa ekstremistów przybyła do leżącego w naszym obszarze odpowiedzialności rejonu Pasa Taktycznego i Wędrzyna z zamiarem przeprowadzenia akcji samobójczych oraz ataków improwizowanymi ładunkami wybuchowymi (IED) przeciwko siłom koalicyjnym i miejscowej ludności. Prawdopodobne spotkanie liderów odbędzie się 18 marca Br. w miejscowości Nowy Mur, przy ul. Grabowej 6.- przedstawił ogólną sytuację w przeddzień operacji dowódca ćwiczącej kompanii, kpt. Paweł Szczyszek. Następnie, dowódcy plutonów zapoznali się z ich zadaniami i przeprowadzili symulację operacji wykorzystując specjalnie przygotowany stół, a raczej podłogę plastyczną. Makiety ulic, zabudowań i sprzętu wojskowego ułatwiły omówienie wszystkich szczegóły co do planowanych działań. W międzyczasie żołnierze z dowódcami drużyn wykonywali praktyczne działania w budynkach, "szklanych domach" oraz ćwiczyli techniki patrolowania. A wszystko w myśl przysłowia: "Im więcej potu na placach ćwiczeń, tym mniej krwi w boju". -Tylko odpowiednie przygotowanie może zapewnić maksimum skuteczności i bezpieczeństwa zarazem.- przyznają zgodnie żołnierze.
Nazajutrz rano kompanijna kolumna Kołowych Transporterów Opancerzonych "Rosomak", z ponad setką po zęby uzbrojonych żołnierzy, wyruszyła z zadaniem wykonania patrolu po wyznaczonej trasie, zabezpieczenia terenu, przeszukania budynków oraz pochwycenia poszukiwanych terrorystów. Po dotarciu na wskazane miejsce wojskowi zajmują rejon wyjściowy. Pluton ppor. Martyny Fedro organizuje tymczasowy punkt kontrolny. Mają za zadanie kontrolować ruch do miejscowości Nowy Mur. Chor. Witold Stelmach ze swoimi ludźmi rusza do miasta by zapewnić pozostałym osłonę. Organizuje kordon, który będzie zewnętrznym pierścieniem ochronnym dla plutonu ppor. Anny Wisłockiej. Otrzymała ona zadanie przeszukania budynków i schwytania Talibów. Kiedy wszystko było już dopięte na ostatni guzik po radiu poszła informacja: -Jeden z lokalsów potwierdza obecność trzech podejrzanych we wskazanym wcześniej miejscu. Dla ćwiczących z wielkiej błękitnej siedemnastki był to znak do rozpoczęcia operacji. Kiedy dotarli na miejsce, załogi Rosomaków zostały niespodziewanie ostrzelane bronią strzelecką. Po odparciu ognia rozpoczęto szturm budynku. Efekt: trzech schwytanych z listy najbardziej poszukiwanych osób w prowincji Lubuskie oraz dwóch zabitych oponentów. Zadanie wykonane, ale żeby szkolenie nie przebiegało prostolinijnie i szablonowo, ni stąd ni zowąd, dowódca kompani wskazał dwóch rannych żołnierzy. To pozwoliło sprawdzić działanie dowódców plutonów i drużyn z działania pod presją uciekającego czasu i nagle zmieniających się warunków.
Po zakończeniu zajęć kpt. Szczyszek omówił przebieg ćwiczenia oraz przekazał dowódcom swoje uwagi. Po krótkiej odprawie nastąpiła zmiana ćwiczących. Plutony zamieniły się zadaniami i po załadowaniu amunicji ślepej, potężne Rosomaki po raz kolejny rozpoczęły penetrację miejscowości.