Za uczestnictwo w imprezie należało zapłacić kwotę 20 złotych. W owym przedsięwzięciu brałem udział jako uczestnik - student CM UMK w Bydgoszczy.
W roku 2010 sama impreza nie była mocno nagłaśniana. Ma to się zmienić przy okazji następnych edycji. Z informacji jakie udało się mi uzyskać, dopiero kolejne edycje będą miały charakter w pełni otwarty.
Na uczestników czekało wiele atrakcji. Zatem po kolei. Po przyjeździe do małego miasteczka Grupa, zostaliśmy zakwaterowani (piszę w liczbie mnogiej, gdyż byłem jednym z wielu studentów) w koszarach 1. OSK. Warunki były nadzwyczaj dobre, a żołnierze i żołnierze-strażacy, którzy pomagali się nam zakwaterować i zajmowali się sprawami organizacyjnymi spisali się na piątkę.
Po rozpakowaniu się i zajęciu swoich łóżek w 6 osobowych pokojach, rozpoczął się pierwszy punkt konferencji, a mianowicie wykłady na tematy związane z ratownictwem medycznym, taktycznym, oraz pokrewnymi dziedzinami. Wykłady były ciekawe. Przykładowe tematy to: TCCC - czyli Tactical Combat Casualty Care i jego podstawy. Hemostaza na polu walki, a także wiele innych mniej lub bardziej nawiązujących do szeroko pojętej medycyny wojskowej.
Kolejnym wydarzeniem w harmonogramie imprezy był punkt, na który czekałem najbardziej, pokaz ratownictwa taktycznego w przypadku zaatakowania kolumny z VIP-em, przeprowadzony przez funkcjonariuszy z Biura Ochrony Rządu. Pokaz ten oczywiście został przez nas sfilmowany i jest do obejrzenia pod niniejszym tekstem.
Pokaz mógł się podobać, i w moim przypadku podobał. Po jego zakończeniu funkcjonariusze BOR pozwolili się fotografować, oraz "wypróbować" ich broń, wyposażenie i oporządzenie. Byłem pozytywnie zaskoczony, że posiadają tak dobry sprzęt. Pojawiły się m.in. izraelskie opatrunki, stazy taktyczne CAT używane np. przez USSF, kombinezony oraz wiele innych ciekawostek sprzętowych (zapewne część czytleników lepiej obeznanaych w temacie na podstawie zdjęć zidentyfikuje całe wyposażenie, więc zapraszam do dyskusji na forum). Poza tym, panowie pozwolili także przymierzyć się do posiadanej przez nich broni, i w ten sposób po raz pierwszy trzymałem SCAR-a, MP-5k, G36C, oraz poczkiwy PK, z którego miałem przyjemność oddać kilka (co prawda ślepych) strzałów. Niestety nie załapałem się na podobną przyjemność z G36, ale taka możliwość też była.
Po pokazie rozpoczęła się część warsztatowa konferencji. Było przygotowane kilka różnych stanowisk, po których można było dowolnie się przemieszczać i brać udział w różnych zajęciach, np. intubacja dotchawicza na fantomach, prezentacja firmy Medline w języku angielskim - przeprowadzana przez jednego z ważniejszych ludzi w tej firmie z Izraela, TCCC, prowadzenie samochodu w trakcie utraty przyczepności tylnej osi, oraz wiele innych (oczywiście osobiście wziąłem udział w każdej, co można zobaczyć w galerii).
Nadszedł czas na obiad. Odbył się w stołówce wojskowej. Panie kucharki wymagały wręcz wojskowego drylu w podchodzeniu i odbieraniu posiłków. Posiłek był smaczny i syty. Po obiedzie nadszedł czas na chwilę przerwy, a potem rozpoczęła się część odbywająca się na terenie poligonu.
Były to zawody sportowe z elementami ratownictwa medycznego. W nich razem z grupką ludzi z mojego roku zdobyliśmy pierwsze miejsce. Konkurencjami były: przeciąganie liny nad zbiornikiem z wodą, ugaszenie zbiornika z ropą za pomocą gaśnicy (imitacja gaszonego auta), wydobycie poszkodowanego z samochodu, szybkie badanie urazowe, zajęcie się poszkodowanym w etapie dalszym (nie wiedzieliśmy co się stanie), oraz szybkie rozwinięcie linii gaśniczej z szybkim natarciem w którym należało oblać wodą drużynę przeciwną. Zdobyliśmy puchar, oraz koszulki, które zostały wręczone jako nagrody.
W międzyczasie rozstawione zostały namioty, rozpalone ognisko, oraz stoiska z poczęstunkiem i napitkiem. W tym miejscu należy bardzo pochwalić organizatora. Poczęstunek oraz trzy beczki piwa, pierwszy, jak i drugie były za darmo.
Udaliśmy się także na strzelnicę aby wziąć udział w zawodach. Strzelanie odbywało się na dystansie 50 metrów z kbks-ów. Udało mi się zająć II miejsce i wygrać książkę "Wyznawcy Niepodległej".
Można było także porozmawiać ze strażakami z WSP (Wojskowa Straż Pożarna) i poznać ich sprzęt. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić założenia stroju chroniącego od wysokich temperatur i płomieni, założenia zestawu do oddychania tlenem z butli, zabawy Holmatro, czyli przyrządami do cięcia i rozpierania blachy używanymi np. w przypadku uwięźnięcia kogoś w samochodzie.
Organizator nie bacząc na koszty, umozliwiał transport wozem strażackim (np. w razie potrzeby zmiany mokrego ubrania) z poligonu na teren jednostki wojskowej, oczywiście na sygnale.
Po zakończeniu wszytskich atrakcji, można było odpocząć, posilić, ugasić pragnienie i zintegrować się sprzy ognisku.
Kolejny dzień z aczął się od śniadania, potem zostały zaprezentowane wykłady na które wczoraj nie było czasu. Kolejnym punktem był warsztat z Ratownikiem Medycznym zajmującym się TCCC. Nie omieszkałem wymienić się mailami. Może kiedyś Formacja PJS zorganizuje dla siebie szkolenia z tego zakresu. Następnie przyszedł czas na oficjalne zamknięcie imprezy, zaproszenia na przyszły rok, oraz rozjazd do domów.
Podsumowując, była to najlepsza konferencja na jakiej byłem. Za rok na pewno postaram się tam wybrać ponownie.
Więcej zdjęć z imprezy można zobaczyć w galerii .
Film z pokazu funkcjonariuszy BOR - Część 1, Część 2 (autor - Piotr "Pilot" Bielicki).